Rozwścieczony kaznodzieja w czarnym lamowanym kostiumie disco (Silverio), który obrzuca wyzwiskami jakieś ludzkie pasożyty na wysypisku na końcu świata; ekscentryczna społeczność przygotowująca światowy zjazd telepatii; ul, którego królowa (Lydia Lunch) wykrzykuje swój gniew; „earwormy” spadłe z kosmosu (dzieło Otto Von Schiracha), które rozsiewają wywrotowe przesłania.
Never Gate to dziwaczny „crazy trip”, nakręcony głównie w „broken English” (oraz w kilku językach europejskich), mocno nasycony spiralami lizergicznej fantazji. Opowiada o niezwykłej i rozdrażnionej faunie w rezydencji, która niczym nie ustępuje szpitalowi psychiatrycznemu – chyba że rzeczywiście nim jest?
Spotykamy tu również Khan of Finland („The Acid King”), The Monsters (Pizza Delivery), Jeana-Luca Vernę i Jeana-Louisa Costesa jako rozgniewane bóstwa, Gianniego Mottiego w trakcie światowego zjazdu telepatii, Vidyę Gastaldon jako odcieleśnioną joginkę, The Young Gods w ich laboratorium, Nathanaela Esha kompulsywnie pakującego otaczające go przedmioty, Noise Populi tłoczących winyle, Poulpo (aka LPLPO) w wersji mikroskopowej, czujne The Wild Panthers, Abrahama Poinchevala zamkniętego w syntetycznym kamieniu i DJ Marcelle, która próbuje przywrócić zasilanie po powtarzających się zwarciach.
Odkryjemy też szereg dzieł sztuki współczesnej rozsianych w sercu tego audiowizualnego tortu, łączącego w jednym wirze różne energie artystyczne, należące do najbardziej naelektryzowanych w światowym undergroundzie.
Artyści i dzieła pierwotnie zaprogramowani na wydarzenie artystyczne GET A NERVE stali się teraz głównymi bohaterami filmu.
NEVER GATE to anagram GET A NERVE, który jest anagramem ARTGENEVE..
